o projekcie
archiwum historii mówionej
kolekcje
kontakt
o muzeum emigracji w gdyni
wyszukiwarka
A A wersja kontrastowa
+dodaj swoją historię
 Joanna Ochocińska i Jakub Onoszko

Jakub Onoszko i Joanna Ochocińska, fot. Barbara Ostrowska
 

Joanna Ochocińska

Nazywam się Asia Ochocińska, mam 33 lata i nie potrafię opowiedzieć mojej historii. Myślę, że to dlatego, że historia mojej emigracji i powrotu to raczej zlepek przypadków, zbiegów okoliczności oraz decyzji podejmowanych pod wpływem chwili. Ta historia nie ma początku, logicznego rozwinięcia i morału; kończy się za to czymś na kształt happy endu. Wydaje mi się, że od 2006 roku, kiedy wyjechałam do Londynu, czuwał nade mną jakiś Anioł Stróż, tudzież inny Wielki Duch i tak kierował moim życiem, żeby moje irracjonalne decyzje wyszły mi na dobre. I tak na przykład, wbrew logice i moim własnym przeczuciom, udało mi się znaleźć w Anglii pracę jako nauczyciel języka angielskiego; fantastyczną, ciekawą i dobrze płatną pracę o jakiej nawet mi się nie śniło, kiedy wyjeżdżałam z Polski.

Zadowolenie z pracy nie wystarczyło jednak, żebym polubiła Wielką Brytanię. W znienawidzonym przeze mnie Londynie wytrzymałam akurat tyle czasu, żeby zdobyć kilkanaście ton doświadczenia życiowego i zawodowego, które procentuje do dziś i pozwala spojrzeć na wszelkie problemy i przeciwności losu z dystansem. Moja niechęć do Anglii rosła wprost proporcjonalnie do tęsknoty za Polską i w 2011 roku, z poczuciem wielkiej ulgi oraz z psem w łatki, wróciłam do domu. Anioł Stróż zorganizował mi na powitanie bardzo miękkie lądowanie zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Myślę, że teraz poradzę już sobie sama...

Wywiad ze mną nagrywany był w dwóch bardzo specjalnych dla mnie miejscach: w domu rodziców, z którego wyruszałam w 2006 roku na podbój świata oraz w okolicach Rębiechowa, gdzie jeżdżę konno i ładuję akumulatory na cały tydzień pracy. Oba te miejsca są i były dla mnie potężnymi magnesami, które podczas pobytu na emigracji ciągnęły mnie do Polski i regularnie nawiedzały mnie we śnie.

Jakub Onoszko

Mam 28 lat. Wyjechałem do Anglii w 2007 roku na studia, trzy lata po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Wyemigrowałem w poszukiwaniu nowych wrażeń, przygody, -po prostu potrzebowałem zmiany. Skok na głęboką wodę wydawał się być dobrym pomysłem, by wreszcie nabrać trochę samodzielności i przełamać swoje lęki. Nie znając w Bath nikogo, będąc w Anglii wcześniej tylko raz, wyjechałem na pięć lat z konkretnym celem - skończenia studiów. Wtedy nie planowałem, co będzie dalej, życie potoczyło się samo.

Na miejscu czekało na mnie multum atrakcji. Ludzie z całego świata, liczne wyjazdy, mnóstwo praktycznej wiedzy, istny raj. Ale jakoś nie udało mi się tam zagrzać miejsca i ciągle ciągnęło mnie do Polski, ciągle było to poczucie bycia „nie u siebie". Po czterech latach i ukończonym licencjacie przyszedł czas na dokończenie edukacji...

Jeszcze rok w Holandii i już można było wracać. No i wreszcie magister obroniony, 20 kg do walizki, bo jakoś nigdy nie gromadziłem rzeczy i dzień później już byłem w autokarze do Gdyni. Gdzie czekała na mnie dziewczyna, rodzice, znajomi i wszystko co uznawałem za „moje". Wreszcie nie musiałem już czekać na kolejną przerwę i pretekst, by zjechać do domu.

Z Asią Ochocińską spotkałem się pod dworcem PKP w Gdyni, z którego wyruszyłem w 30-godzinną autokarową podróż do Bath. Nasze kolejne spotkanie odbyło się w mieszkaniu na Chwarznie, w którym obecnie mieszkam ze swoją dziewczyną, dla której wróciłem do Polski.


fragmenty wywiadów
: / :
Asia - Indiańska polanka w środku Gdańska
: / :
Asia - Wyjazd... czemu nie?
: / :
Asia - "O powrocie myślałam od pierwszego dnia"
: / :
Asia - Złe sny o Anglii
: / :
Asia - Widok Gdańska z samolotu
Fotokast Asi o Kubie
: / :
Asia - Emigracyjna szkoła życia
: / :
Asia - Oduczając się pesymizmu
galeria