o projekcie
archiwum historii mówionej
kolekcje
kontakt
o muzeum emigracji w gdyni
wyszukiwarka
A A wersja kontrastowa
+dodaj swoją historię
 Małgorzata Chachaj i Sulina Bourdon

Małgorzata Chachaj i Sulina Bourdon, fot. Barbara Ostrowska
 

Małgorzata Chachaj

Moja emigracja zaczęła się w 2002 roku. Była to podróż na północ - Islandia, potem Norwegia, z cudownym przerywnikiem w sielskiej Irlandii.

Doświadczanie tych miejsc było dla mnie przede wszystkim związane z macierzyństwem - tam urodziły się i wychowywały moje dzieci. Zetknięcie z krańcowo odmiennymi wzorcami rodziny, relacjami rodzic - dziecko - społeczeństwo, tak odmiennymi od własnej kultury, to przeżycie trudne i jednocześnie bardzo wzbogacające.

Kiedy pojawiły się pytania dzieci o ich tożsamość, jak również problemy z adaptacją kulturową młodych słowiańskich niepokornych dusz, postanowiłam wrócić do Polski, do Gdyni. I codziennie rano uśmiecham się na myśl o tej decyzji.

Sulina Bourdon

Pierwszy raz wyjechałam za granicę na studiach. W czasie rocznego stypendium w Niemczech poznałam swojego przyszłego męża. Razem wyjechaliśmy do Belgii w 2001 roku. Tam urodziły się nasze dwie córki - Solene i Julia. W Belgii mieszkaliśmy jeszcze sześć lat, potem przenieśliśmy się do Heidelbergu w Niemczech ze względu na pracę.

Moje dzieci wychowują się w rodzinie polsko-francuskiej. Zależało mi na tym, by mogły swobodnie porozumiewać się zarówno po polsku, jak i francusku. Starałam się jak najlepiej nauczyć córki języka polskiego i przekazać im wszystko, co ważne w polskiej kulturze.

Po 13 latach emigracji nasza rodzina przeprowadziła się do Polski. Dzisiaj mieszkamy w Gdyni.




fragmenty wywiadów
: / :
Sulina - Dylematy i radości reemigracji
: / :
Sulina - Kształtowanie tożsamości dzieci
: / :
Sulina - Zmartwienia małych reemigrantów
: / :
Sulina - Ambitna nauka polskiego
: / :
Małgorzata - Słowiańskie tęsknoty
: / :
Małgorzata - "Mój język to ja"
: / :
Małgorzata - Powrót do kraju jak miesiąc miodowy
: / :
Małgorzata - Samotne macierzyństwo na emigracji